RSS
 

Wkrótce…

12 kwi

Już niedługo dodam miasto, które kocham najbardziej. Barcelona… to miasto, które odzwierciedla mnie. Barcelona mówi o mnie wszystko… spontaniczna, energiczna, lubiąca wyzwania, radosna i tajemnicza… Jaka jest dokładnie Barcelona dowiecie się już niedługo :-)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Notki

 

Monte Carlo- stolica Monako opływająca luksusem

05 kwi

Wyobrażaliście sobie kiedyś jak wygląda miasto „idealne”? Ja nie, aż do momentu kiedy znalazłam się w Monte Carlo-stolicy jednego z najmniejszych państw-Monaco. Monaco to państwo opływające luksusem i bogactwem.  Monte Carlo to miasto znane z wyścigów Grand Prix Formuły 1 i jest stolicą światowego hazardu. To tutaj znajduje się chyba najbardziej znane kasyno (Grand Casino). Na ulicach tego małego państewka nie spotkamy samochodu klasy średniej tylko samochody z wyższej półki, których lakiery aż lśnią. Spędziłam tu niestety tylko jeden dzień, ale dobrze go wykorzystałam. Byłam tu przejazdem kiedy wracałam z Paryża ;-) Monaco jest przepięknie położone, posiada widoki zapierające dech w piersiach. To co udało mi się zobaczyć w tym krótkim czasie, to:
malownicza marina jachtowa, gdzie zacumowane są luksusowe jachty; piękna plaża-Lavaretto; oczywiście słynne kasyno(za wstęp trzeba zapłacić i mieć na sobie odpowiedni ubiór) ;-) ; ogród botaniczny, w którym można oglądać mnóstwo odmian kaktusów; imponujący pałac rodziny Grimaldich (z zewnątrz) oraz monakijską Katedrę, w której spoczywa śliczna niegdyś Grace Kelly.

To prawda Monaco to miejsce idealne, ale tylko pod względem wyglądu. Uważam tak, ponieważ chodzi mi o tamtejszych mieszkańców… Bogacze, którzy prowadzą sztywne „biznesowe życie”, są lekko zadufani w sobie oraz obrzydliwie bogaci. Ja bym nie chciała wieść takiego życia. Wolę żyć normalnie. Bez kryształowych żyrandoli, samochodów za 600.000 stojącymi przed ogromną, luksusową willą i problemami takimi jak: „Którym samochodem jechać dziś na zakupy?” :-D A wy co sądzicie? Chcielibyście być mieszkańcami Monaco?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Monte Carlo- Monako

 

Disneyland Paris- nawet dorosły ma prawo powspominać dzieciństwo ;-)

26 mar

lipiec 2011

Disneyland- miejsce gdzie można poczuć się jak w bajce. Spacerując alejkami można spotkać postacie z bajek, które pozują do zdjęć z dziećmi. Jest to miejsce zarówno dla dzieci jak i dorosłych, no bo przyznajcie się… Nie marzyliście nigdy o tym żeby poczuć się znów jak beztroskie dziecko? Jeśli tak, to miejsce jest właśnie dla was :-) To tutaj podobno spełniają się wszystkie marzenia najmłodszych.

Pamiętacie takie bajki jak „Kopciuszek”, „Kubuś Puchatek” czy „Król Lew” ? Zapewne tak, więc w Disneylandzie jest okazja zobaczyć swoich ulubionych bohaterów z bajek „na żywo”. Park ten jest ogromny i z mojego doświadczenia mówię że 10 godz nie wystarczy aby zwiedzić całą krainę baśni. Jest tu mnóstwo atrakcji. Zamek księżniczki, rejs łodzią piracką, kraina Alicji z Krainy Czarów, przeróżne domki i pałace z bajek, karuzele, kolejki i inne atrakcje… to wszystko ma do zaoferowania jeden z najpopularniejszych parków rozrywki na świecie. Zapewniam że tu nie ma czasu na nudę :-) Na terenie parku znajduje się również dużo sklepików i butików z pamiątkami. Ceny co prawda są wysokie, ale zawsze warto kupić sobie coś co stale będzie nam przypominać o tym fantastycznym miejscu.  A teraz kilka zdjęć bajkowej krainy:

 

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Paryż- Francja

 

Paryż- miasto zakochanych czy bardziej dzieło sztuki?

22 mar

lipiec 2011

Marzyliście kiedyś o podróży do Paryża? Zapewne tak, kto nie marzył…. Któregoś dnia postanowiłam, że muszę się tam wybrać, więc znalazłam ciekawą ofertę wycieczki last minute i ją kupiłam. Zaczęło się pakowanie. Co zabrać ze sobą do Paryża? Na pewno parasolkę :-) Od razu mówię, że jadąc do Paryża trzeba się przygotować na to, że nawet latem może padać tam deszcz kilka razy na dzień. Podróż autokarem trwała bardzo długo, ale nie martwiłam się tym, że jest niewygodnie, bo byłam ciekawa co Paryż ma mi do zaoferowania. Na miejscu po zameldowaniu się w hotelu ruszyłam natychmiast do mojego pokoju. Zasnęłam bardzo szybko…

Pierwszy dzień w tym romantycznym mieście zaczęłam od przechadzki po moście nad Sekwaną, na którym było pozawieszanych mnóstwo kłódek z inicjałami imion par zakochanych ludzi z całego świata. Wyglądało to niesamowicie… Sami zobaczcie:

Następnie ruszyłam w kierunku Wieży Eiffla, którą można było już dostrzec w oddali. Pod wieżą gromadziła się ogromna liczba turystów i czarnoskórych sprzedawców oferujących pamiątki tj. breloczki z wieżą Eiffla czy nawet dość duże wieże, które można sobie postawić na półkę :-) Wieża wzbudzała ogromny podziw i dziwne uczucie, że to jest takie niby zwykłe żelastwo, a jest takie piękne i zachwycające. Zrobiłam sobie krótką przerwę i przysiadłam na zielonej trawie w pobliżu „Damy Paryża” gdzie odpoczywało sporo ludzi.

Kolejnym punktem do odwiedzenia był Luwr- jedno z najstarszych i największych muzeów na świecie. Zawsze wyobrażałam sobie że obraz Leonarda da Vinci „Mona Lisa” jest duży, a jak się okazuje jest taki mały jak kartka A4.

Ostatnim tego dnia równie znanym zabytkiem co Wieża Eiffla była katedra Notre Dame. Od środka wyglądała na jeszcze większą niż jest, a wszystkie okna przyozdobione były gotyckimi, kolorowymi witrażami, zaś najładniejsza z nich to ogromna, mieniąca się różnymi barwami rozeta. Katedra jest znana głównie z opowieści o Dzwonniku z Notre Dame.

Pod wieczór wybrałam się jeszcze na spacer po Paryżu, aby zobaczyć miasto jak wygląda nocą. Paryż to bardzo piękne i ciekawe miasto, a zarazem dzieło sztuki. Niestety Paryż nie należy do najczystszych miast, jest trochę zanieczyszczone i nieprzyjemnych wrażeń mogą dostarczyć bezdomni muzułmanie, których można spotkać niemal że na każdym kroku. Mimo to naprawdę warto odwiedzić to miasto ze względu na jego pozytywne aspekty.

Kolejny dzień spędziłam w paryskim Disneylandzie, ale to już opiszę innym razem :-)

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Paryż- Francja

 

Wiosna chyba nareszcie zawitała do Polski ;-)

22 mar

Nareszcie za oknem świeci słonko… bo jak do tej pory to słońce oglądałam na pocztówkach z moich wypraw :-) Mam dla was takie pytanie: Co najbardziej podoba Wam się w podróżach? I co sprawia, że podróżujecie? Odp piszcie w komentarzach ;-)

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Notki

 

Berlin- w dwa dni można się do niego przywiązać

21 mar

08.03.2013-09.03.2013

Wyjazd do Berlina na dwa dni bardzo mnie zafascynował. Nie mogłam się doczekać tego wyjazdu, aż w końcu nadszedł ten dzień. W piątek o 6 rano wyjechaliśmy autokarem do Berlina. Podróż była bardzo męcząca. Kiedy przekroczyliśmy granicę, zdałam sobie sprawę, że już niedaleko do Berlina- miasta, które wzbudzało we mnie ogromną ciekawość, a zarazem podziw i pragnienie poznania go…

Berlin pozytywnie mnie zaskoczył od momentu w którym autokar minął tablicę z napisem „Berlin-zentrum”. Miasto było bardzo czyste i niesamowite. Bloki mieszkalne przyozdobione fototapetami przedstawiającymi drzewa i inne dzieła… Co najbardziej przykuło moją uwagę? Ludzie. Patrząc przez okno autokarowe wyglądało to tak jakby się gdzieś spieszyli, ale mieli uśmiechy na twarzach. Wszyscy wyglądali na szczęśliwych. W pewnej chwili gdy autokar stanął przed przejściem dla pieszych na czerwonym świetle, na przejściu zaczęli tańczyć jacyś młodzi mężczyźni. Było to niesamowite. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z czymś takim. Zrobiło to na mnie ogromne wrażenie i uświadomiło, że ludzie w Berlinie lubią zabawę i fajnie spędzać czas. Byłam niby zmęczona podróżą, ale to miasto wyzwoliło we mnie nagły przypływ energii. Na początek w programie mieliśmy zwiedzanie parlamentu Raichstag, który był pilnie chroniony. Przed wejściem musiałam ukazać swój dowód tożsamości, a następnie zdjąć kurtkę i położyć ją wraz z torebką do koszyka, żeby mogli je prześwietlić. Natomiast ja musiałam przejść przez specjalne bramki. Na szczęście mi nic nie zapikało ;-) Byłam czysta i mogłam iść dalej. Kopuła na której się znajdowałam była czymś niezwykłym.  Przez szyby widziałam trzepoczące na wietrze trzy-kolorowe flagi Niemieckie, a kiedy spoglądałam w środek kopuły widziałam jej podporę, która była cała pokryta lustrami.  Następnie przeszliśmy pod Bramę Brandenburską, gdzie było mnóstwo turystów oraz mimów przebranych za różne postacie. Panowała tam miła i wesoła atmosfera. Spod bramy brandenburskiej autokar zabrał nas na Alexander Platz gdzie znajdowała się Wieża Telewizyjna (Fersehturm). Wieża ma 368 metrów i jest najwyższą budowlą w Niemczech. Aby dostać się na taras widokowy z widokiem na panoramę Berlina, znajdujący się na 203 metrach trzeba skorzystać z windy, która wjeżdża na górę z prędkością 6m/s. Widok jaki można ujrzeć z góry zabiera dech w piersiach. Nie da się go opisać słowami, trzeba ujrzeć to na własne oczy. Kolejnym i ostatnim miejscem tego dnia do odwiedzenia było Muzeum DDR, w którym można było poczuć się jak w dawnych czasach. Można było dotknąć niektórych przedmiotów jak i wsiąść do starego Trabanta. Kiedy znalazłam się już w pokoju hotelowym, usiadłam na łóżku i stwierdziłam „jestem zmęczona, ale było warto”.

Następnego dnia po wymeldowaniu się z pokoju ruszyliśmy na Międzynarodowe Targi Turystyczne, które organizowane są w Berlinie co roku. Hale targowe były ogromne i łatwo można było się tam zgubić. Panowała cudowna atmosfera. Czułam się jakbym widziała cały świat w jednym miejscu. Arabowie częstowali pysznymi migdałowymi cukierkami i pokazywali nam co ciekawego jest w ich państwach od piramid po luksusowe hotele. Natomiast hinduski malowały henną tatuaże na rękach. Goście z Afryki tańczyli w rytmie uderzeń bębnów, a Belgowie częstowali goframi z czekoladą. Hiszpanie częstowali wytrawnym winem i świeżo wyciśniętymi sokami z pomarańczy, a na wystawie gości z Chin mogłam poznać jak pisze się moje imię za pomocą liter chińskich. Było fantastycznie, lecz to był bardzo męczący dzień. Po targach mieliśmy czas na shopping, gdzie kupiłam pamiątki i ruszyliśmy z powrotem do Polski. Wracając czułam się dziwnie. Przez te dwa dni bardzo przywiązałam się do tego miasta. Na pewno odwiedzę Berlin jeszcze nie raz :-)

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Berlin- Niemcy

 

Witajcie ciekawscy podróżnicy!

21 mar

Stworzyłam ten blog z myślą o moich podróżach. Opiszę tu miejsca w których byłam oraz zamieszczę zdjęcia. Mam nadzieje że Wam się spodoba strona i moje wpisy Was zaciekawią. Pozdrawiam
podróżniczka „K”

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Notki